poniedziałek, 4 marca 2013

IV



"Była zwykłą dziewczyną"


Była zwykłą dziewczyną, z niezwykłą pasją.

Zaczęło się dawno temu, kiedy jeszcze skakał mistrz. Kiedy jego sukcesy sprawiały, że pokochała go cała Polska, a popularność skoków wzrastała z dnia na dzień. Był nazywany Orłem z Wisły, bo szybował jak prawdziwy ptak.  Udowodnił, że można wygrywać czysto, bez żadnych oszustw i układów. Był idolem dla wielu osób i stał się jej wzorem do naśladowania. To właśnie wtedy cała rodzina zasiadała przed telewizorem, mocno ściskała kciuki i dopingowała. Zaraziła się od nich. Zaraziła się skokami. Nauczyła się bycia kibicem, co stało się jej coraz częstszym nałogiem.

Była zwykłą dziewczyną, z niezwykłą miłością.

Zakochała się, wiedziała to już od dawna. Zamiast człowieka, pokochała sport, który przynosił jej mnóstwo łez radości i wzruszeń. Te emocje uszczęśliwiały ją, jak nic innego. Cieszyła się z sukcesów swoich idoli, a gdy coś nie wychodziło, płakała razem z nimi. Jej znajomi dziwili jej się, że pała tak wielką miłością do sportu. Do zwykłego sportu, który według nich był nudny i monotonny. Jednak ona gdy włączała każdy konkurs miała coraz to nowsze iskry w oczach, które z dnia na dzień przeradzały się w prawdziwy płomień.

Była zwykłą dziewczyną, z niezwykłymi marzeniami.

Dzięki skokom uwierzyła, że marzenia się spełniają.  Zrozumiała, że trzeba za wszelką cenę dążyć do ich realizacji, bo wszystko jest możliwe. Skoki nauczyły ją bycia optymistką i dzięki nim polubiła samą siebie. Wierzyła. Wierzyła, że kiedyś uda jej się pojechać na konkurs Pucharu Świata do upragnionego, pięknego Zakopanego. Nie było to łatwe, ponieważ mieszkała na północy kraju, a jej rodzina nie miała tak wielu funduszy, żeby pozwolić sobie na daleką wycieczkę. Mimo wszystko wierzyła. Wiedziała, że bez wiary nic nie może się udać. 

Była zwykłą dziewczyną, z niezwykłymi wspomnieniami.

Długo nie mogła uwierzyć, że udało jej się pojechać na upragnione zawody. To były najpiękniejsze dni jej życia, o których nigdy nie zapomni. Pokochała Wielką Krokiew, pokochała polskich kibiców i przecudowną atmosferę. Zakochała się na nowo i czuła, jakby znajdowała się w zupełnie innym świecie. W świecie, gdzie nie ma żadnych kłopotów i zmartwień, tylko wspaniali ludzie, chwile i spełnione marzenia. Spotkała swoich idoli i dziękując im za wszystkie emocje, popłakała się ze szczęścia. Trudno jest powstrzymać łzy w momentach, gdy twoje wymarzone życie z dzieciństwa, nie jest już snem, tylko staje się jawą.  

Była zwykłą dziewczyną, zwykłe dziewczyny są zwykłe.

Lecz ona była inna. Czasami wzbudzała kontrowersje i była obiektem kpin i żartów znajomych. Żyła w zupełnie innym świecie, który według niej tym lepszym. Kochała włączać konkurs, zapominać o wszystkich kłopotach i ściskać mocno kciuki, z nadzieją, że to pomoże. Już nie pamiętała o nieudanym sprawdzianie z matmy, o chamskich koleżankach i zazdrosnym chłopaku. Liczył się tylko sport. Nie umiała opisać słowami, jak bardzo to kochała.

Miała coś, czego nikt jej nie zabierze.
Miała skoki.
Miała pasję.
Miała miłość.
Miała marzenia.
Miała wspomnienia.

Zdecydowanie nie była zwykłą dziewczyną…


______________________________________________________________

takie coś z nudów się przyplątało.
naprawdę nie ogarniam siebie.
i ten no... Polska ma medal ! :D

4 komentarze:

  1. Piękne i wzruszające jak zawsze :') /Aneta

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Normalnie się wzruszyłam. Gdy pojawił się fragment o mieszkaniu na północy kraju pomyślałam o sobie, bo rzeczywiście... by pojechać do Zako musiałam mega się natrudzić by wyprosić rodziców. Super. Ale i tak czekam na 3 część Welliego xD Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie to opisałaś. Jak ważne są w życiu pasja i chęć realizacji swoich marzeń. Ile emocji dają skoki czy inne sporty.
    +niedługo powinien pojawić się w końcu kolejny rozdział na www.wellieve.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawił się już nowy rozdział :) Serdecznie zapraszam ! www.welliever.blogspot.com

      Usuń